chevron_left chevron_right
Zaloguj Zarejestruj

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


filter_list
Ares
Autor Wiadomość
Marcelo Offline
Arcymistrz

Posty: 687
Dołączył/a: 10 2010
Reputacja: 55
Ares 06.02.2011, 15:58    #1

Ares syn Zeusa i Hery, będąc młodym nie wyjawiał żadnych zdolności, dlatego oddano go pod opiekę jednemu z tytanów. Mistrz młodego boga sam był praktycznie do niczego, dlatego angażował Aresa przede wszystkim do ćwiczeń fizycznych i wpajał mu do głowy, że najpiękniejszym zajęciem jest wojna. Ares polecił Hefajstosowi wykucie całego arsenału mieczy, tarcz i włóczni, po czym zszedł na ziemię. Ludzie nie znali dotychczas wojennego rzemiosła. Zabijali się nawzajem nadal nieumiejętnie. Podczas sporów głównym narzędziem ataku były kije lub kamienie. Najzacieklejsze kłótnie kończyły się kilkoma guzami. Dopiera Ares nauczył ich bezinteresownego bohaterstwa i stali się okrutni. Zaczęli produkować broń na wzór tej, którą otrzymali od Aresa i stawali się wojownikami i żołnierzami. I to właśnie wtedy wojna nabrała właściwego znaczenia. Zorganizowane okrucieństwo było zajęciem pięknym, zaszczytnym i korzystnym.

[Obrazek: 12333133.jpg]

Pewnego dnia Ares znikł bez śladu i znalazł go dopiero Hermes, który wszystko umie wyśledzić, znalazł go w ciemnym lochu, gdzie został uprowadzony przez dwóch zbójów. Przesiedział tam piętnaście miesięcy w wielkiej nędzy i pohańbieniu. Długo nie pokazywał się na Olimpie. Upodobał sobie Trację, kraj dzikich gór i jeszcze dzikszych ludzi którym opowiadał o wojnie, o swoim męstwie i swojej sile. Atena czuła do niego nieprzepartą odrazę. Szukała z nim kłótni, aby go pokonać i upokorzyć. Raz zadała mu groźną ranę „w dołek brzucha” gdzie końce pasa schodzą się ze sobą. Ares raniony tak wrzasnął, jakby wrzeszczało dziewięć lub dziesięć tysięcy mężów i wzniósł się do nieba niczym chmura ciemna. Tam zasiadł obok Zeusa i wskazując na krew nieśmiertelną, co lała się obficie z rany, zaczął się skarżyć na ludzi i na Atenę. Grecy czuli do niego to samo uczucie co jego ojciec. Nie stawiali mu pięknych świątyń jak innym bogom, poza kilkoma przydrożnymi kaplicami. Był przedstawiany przez sztukę jako młody mężczyzna często z brodą i w pełnej zbroi, częściej nagiego i bez zarostu. Najpiękniejszym z zachowanych posągów jest Ares Ludovisi(poniżej): siedząc założył nogę na nogę i ręce wsparł na głowicy miecza, spod nóg wychyla się mały Eros i figlarnie spogląda ku zamyślonemu Aresowi. Jest to jakby ilustracja do słów filozofa Arystotelesa: „Wojownicy, są przeważnie bardzo kochliwi".

[Obrazek: aresludovisi.jpg]

Inkwizycję czas zacząć!


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości