chevron_left chevron_right
Zaloguj Zarejestruj

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


filter_list
Demon z Dover
Autor Wiadomość
wictor123 Offline
Kryptozoolog

Posty: 5
Dołączył/a: 07 2011
Reputacja: 1
Demon z Dover 28.07.2011, 11:25    #1




Demon z Dover pojawia się od wielu lat w folklorze Wielkiej Brytanii. Nazwa pochodzi od miejsca spotkania z tym tajemniczym stworem. Stworzenie widziały trzy osoby. W nocy 21 i 22 kwietnia 1977 roku. Pierwszą z osób był William Bartlett. Prowadząc samochód zauważył na poboczy dziwne stworzenie którego nigdy wcześniej nie widział. Miał ok 10-15 minut na dokładne oglądnięcie stwora. William twierdzi że to coś miało nieproporcjonalnie wielką głowę do pozostałych części ciała, poruszało się na czworaka i miało wielkie oczy. William po powrocie do domu narysował szkic tego co widział. Powiedział on "Podczas, gdy prowadziłem samochód, to coś obróciło głowę w moim kierunku i spojrzało na mnie", powiedział Bartlett. "Znajdujesz się nagle w takim momencie, kiedy twoje oczy spotykają się razem. Pamiętam doskonale to wydarzenie. Przeraziło mnie to." Jednak William nie był jedyną osobą która widywała Demona. Tej samej nocy 21 kwietnia 1977 roku John Baxter widział podobne stworzenie na Miller Hill Road. 22 kwietnia para nastolatków także zaobserwowała to stworzenie. Wszystkie doniesienia były bardzo podobne do siebie i zainteresowały znanego na całym świecie kryptozoologa Lorena Colemana który zebrał ekipę aby bardziej przyjrzeć się sytuacji. Poniżej szkic wykonany przez Johna Baxtera.
[Obrazek: thedemon.jpg]
Przepraszam z błąd zamiast Wielka Brytania powinno być USA to dlatego, że i w UK i USA znajduje się stan DOVER. Uśmiech
Informacje zawarte ze strony www.kryptozoologia.vgh.pl CENTRUM KRYPTOZOOLOGICZNE

Wszelkie prawa zastrzeżone !!!
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.07.2011, 11:32 przez wictor123.)
deepack99 Offline
Przybysz

Posty: 4
Dołączył/a: 01 2012
Reputacja: 0
RE: Demon z Dover 02.01.2012, 16:35    #2

Może to była chupacabra bo była wtedy noc może akurat oni widzieli chupacabrę tylko w trochę innym kształcie też możliwe przecież noc była tak?
krzysztof903 Offline
Mistrz
Zarejestrowany
***

Posty: 378
Dołączył/a: 04 2011
Reputacja: 2
RE: Demon z Dover 02.01.2012, 21:32    #3

Zaraz demon, człowiek tez mogłbyć przebrany i sobie jaja mogli zorbić



Marcelo Offline
Arcymistrz

Posty: 687
Dołączył/a: 10 2010
Reputacja: 55
RE: Demon z Dover 08.01.2012, 17:28    #4

Pozwolę sobie wrzucić mój artykuł Mruga2

Siedemnastoletni Will Barlett nie oczekiwał, że dnia 21 kwietnia 1977 roku spotka stworzenie z innego świata,a było to około godziny 22:30, kiedy przejeżdżał przez Dover (Massachusetts). Wszyscy, którzy zajmowali się tą sprawą są praktycznie pewni, że chłopak widział istotę z innego świata. Jeśli dokładnie przyjrzymy się opisom Willa możemy być przekonani, że badacze rzeczywiście mają rację.

[Obrazek: doverdaemon.jpg]

Podczas podróży Willa przez Dover jego światła nagle padły na bardzo dziwną istotę, która poruszała się obok ulicy wzdłuż kamiennego muru. Według obrazka, który narysował później Will, stworzenie miało nienaturalną dużą głowę kształtu melona, dwoje dużych, wyłupiastych oczu świecące barwą pomarańczową. Nie mógł rozpoznać uszu, nosa i ust. Szyja i członki stworzenia były długie i cienkie, a tułów mały. Palce u dłoni i stóp bardzo chude i elastyczne. Skóra wyglądała szorstko i nie było widać na niej owłosienia. Wielkość istoty miała około jednego metra.

Opis istoty, który zaprotokołował Will już nie długo później został potwierdzony przez innego świadka. Nawet nie minęły dwie godziny, kiedy zaledwie nie cały kilometr dalej John Baxte jechał w kierunku domu. Nagle zauważył, że jakaś dziwna istota kieruje się w jego stronę. John odezwał się do stworzenia, ale nie uzyskał żadnej odpowiedzi. Zatrzymał się więc w nadziei, że istota się do niego zbliży, ale stworzenie uciekło. John pobiegł za nim. Po przebiegnięciu jakichś 10 metrów natknął się na stworzenie i mógł się mu dokładnie przyjrzeć.

Stało pionowo na dwóch tylnych kończynach i trzymało się pnia drzewa. Chciał podejść bliżej, jednak gdy zobaczyć twarz bez ust i nosa z świecącymi się oczami górę nad ciekawością wziął strach i mężczyzna zawrócił.
Także John uwiecznił zwierzę na rysunku. Rysunek Willa i Johna powstały zupełnie w innych miejscach, a dwaj mężczyźni nie wiedzieli osobie. Ich rysunki miały bardzo wiele podobnych detali.

[Obrazek: doverdaemon1.jpg]

Abby Brabham była kolejną osobą, która widziała istotę. Jeden dzień po w/w zdarzeniach, 22 kwietnia około północy. Właśnie została odwieziona samochodem do domu przez 18-sto letniego Billa Taintor. Bill nie widział dokładnie stworzenia, ale Abby mogła je dokładnie opisać. Jej opis był prawie taki sam jak Willa i Johna, poza jednym szczegółem. Oczy istoty świeciły na zielono, a nie na pomarańczowo. Później pisarka Loren Coleman nazwała owo zwierzę jako: Demon z Dover.

Od tamtego czasu kreatura już się nie pokazała. Ale jedno jest pewne: żadne kryptydy widziane w północnej Ameryce nie są w najmniejszym stopniu podobne do opisu naszego demona. Nie znaczy to, że istota jest całkowicie nieznana. Indianie Kri zamieszkujący wschodnią Kanadę znają tajemniczą rasę zwaną Mannegishi, która chętnie robiła psikusy olbrzymom. Według opisów Kri Mannegish mają okrągłe głowy, długie, chude nogi, ręce z sześcioma palcami na każdej dłoni i żyją między kamieniami wśród wodospadów. Może rozchodziło się tutaj o ten sam gatunek?

Mój artykulik Mruga2 Myślę, że wyjaśnia wiele pytań dotyczących tego tajemniczego stworzenia.

Inkwizycję czas zacząć!
krzysztof903 Offline
Mistrz
Zarejestrowany
***

Posty: 378
Dołączył/a: 04 2011
Reputacja: 2
RE: Demon z Dover 09.01.2012, 17:49    #5

Zauważ że tylko jedna osoba wdziała, bo te 18-latek mnie nie przekonuje i bym nie zaliczą do świadka wiarygodnego. Ponadto nikt więcej go nie widział, skoro demon to musi czymś sie zajmować i interesować.



Marcelo Offline
Arcymistrz

Posty: 687
Dołączył/a: 10 2010
Reputacja: 55
RE: Demon z Dover 13.01.2012, 23:00    #6

Są istoty, których natura, sposób bycia jest dla nas tajemniczy. To, że akurat tyle zostało udokumentowane nie znaczy, że więcej stwór się nie pokazał. Może akurat ludzie znaleźli się w niewłaściwym miejscu, o niewłaściwej porze Happy

Inkwizycję czas zacząć!
krzysztof903 Offline
Mistrz
Zarejestrowany
***

Posty: 378
Dołączył/a: 04 2011
Reputacja: 2
RE: Demon z Dover 14.01.2012, 09:32    #7

możliwe, nie mówię że nie, ale raczej mały procent prawdopodobieństwa, ale wiem jak to sprawdzić, bo mnie to zaciekawiło i chyba tym sie zajme



666 Offline
Nowicjusz

Posty: 66
Dołączył/a: 02 2013
Reputacja: 2
RE: Demon z Dover 22.01.2012, 18:33    #8

Ciekawa historia, ale pewnie dla przyciągnięcia turystów do tego stanu.
krzysztof903 Offline
Mistrz
Zarejestrowany
***

Posty: 378
Dołączył/a: 04 2011
Reputacja: 2
RE: Demon z Dover 23.01.2012, 14:46    #9

sprawdzanie w toku i niebawem napisze swoje zdanie



666 Offline
Nowicjusz

Posty: 66
Dołączył/a: 02 2013
Reputacja: 2
RE: Demon z Dover 23.01.2012, 16:31    #10

Ok, jestem ciekawe co z tego będzie.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości