chevron_left chevron_right
Zaloguj Zarejestruj

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


filter_list
Egzorcyzmy Anneliese Michel
Autor Wiadomość
Janek Offline
Łowca Duchów
Zasłużeni

Posty: 150
Dołączył/a: 11 2011
Reputacja: 13
Egzorcyzmy Anneliese Michel 30.11.2011, 15:28    #1

W poranek 1 lipca 1976 r. ładna, czarnowłosa dziewczyna zostaje znaleziona martwa we własnym łóżku. Jej zmaltretowane ciało, poraniona twarz i powybijane zęby świadczą… o strasznym cierpieniu. Rozgorączkowane media, pokazowy proces i wyrok są…du: winny jest ksią…dz, egzorcysta...Kim była ta niemiecka studentka z Klingenbergu, egzorcyzmowana za życia, a po śmierci uznawana przez wielu za świętą…?

W dziale Materiały dodaliśmy dokument Polskich egzorcystów: "Egzorcyzmy Anneliese Michel" UWAGA! Film dla osób powyżej 16 roku życia!

http://swn.net.pl/articles/flm001.php

Zapraszamy do dyskusji !
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.02.2012, 14:28 przez Janek.)
Evell Offline
Czarownica
Administratorzy
*******

Posty: 452
Dołączył/a: 02 2012
Reputacja: 52
RE: Egzorcyzmy Anneliese Michel 29.04.2012, 08:41    #2

To może ja zacznę Hehe
Generalnie to najbardziej znany przypadek. W internecie krążą zdjęcia z owych egzorcyzmów, nagrania na youtube wszystkich głosów, demonów które w niej były. To straszne, a zarazem jest dowodem na to wszystko. Powstał film na podstawie tych faktów. Wszystko co ją dotknęło było podważane na późniejszym procesie różnymi chorobami które były diagnozowane jako już kiedyś udokumentowane i idealnie odpowiadały temu "przypadkowi". Chociażby dziwne wyginanie się ciała.
Wczoraj natrafiłam na program o egzorcyzmach na religiatv, aż wyjątkowo jak nigdy zostawiłam ten program. Mówiono w nim, że nawiedzenia dotykają katolików. Dlaczego Bóg na nie zezwala? Wypowiadał się ksiądz egzorcysta: Bóg na to wszystko pozwala, bo to prowadzi do odkupienia duszy.
Też zastanawiałam się nad tym, czemu pozwalają dręczyć tę biedną dziewczynę? Ona była pobożna, dobra. Czemu akurat ta? Matka Boska "odpuściła" jej te udręki na kilka dni a potem znowu to się działo. Generalnie Bóg mógł jej pomóc, ale nie zrobił tego, pozwolił jej cierpieć. Tu nasuwają się pytania:
1. Czy nie "uzdrowił jej" bo ona chciała cierpieć za innych?
2. Czy chciał by to się działo jako dowód istnienia demonów i zarazem Jego?

Do moich pytań znalazłam coś co może i Wam się przyda:
"Ekspiacja

Dlaczego Anneliese Michel została opętana przez złe duchy? Opętanie
dotyka osoby, które otworzyły się na działanie szatana poprzez pakty satanistyczne, praktykowanie magii, spirytyzmu, bioenergoterapii czy innych form okultyzmu. U Anneliese nie można było znaleźć nawet śladu czegoś takiego.
W miarę przeciągającej się modlitwy nad dziewczyną i tajemniczego oporu ze strony złych duchów ks. Alt doszedł do następującego wniosku: Wydaje mi się to za udowodnione, że chodzi tutaj o typowy przypadek opętania ekspiacyjnego. W rozmaitych rozmowach, jakie w tym czasie z nią przeprowadziłem, dawała mi do zrozumienia, że znowu będzie bardzo ciężko. Ogromnie się tego bała i smuciła z tego powodu. Ale uważała, że to musi przyjść. W przypadku opętania ekspiacyjnego egzorcyści bardzo się natrudzą, ponieważ wcale nie tak łatwo jest zrozumieć sens pokuty. Jedyną pociechą, jaką się ma jako osoba niewtajemniczona, jest to, że poprzez to straszne cierpienie uratowanych jest wiele dusz. Czy tego rodzaju interpretacja nie była wyrazem bezsilności kapłana w walce ze złym duchem? Skąd wnioskował, że Anneliese cierpiała owe diabelskie udręki nie z powodu grzechów własnych, lecz cudzych? Wątpliwości te byłyby uzasadnione, gdyby dziewczyna nie pozostawiła po sobie osobistych notatek i nagrań z rozmów przeprowadzonych z kierownikami duchowymi."

I o samym przypadku wyczytałam:
"Któregoś razu diabeł zmuszony był do uczynienia wyznania: Mam wam coś do powiedzenia. Ona się cieszy… ponieważ ciągle się modliliście… Macie modlić się dalej. Rzecz wręcz niewiarygodna: poprzez krzyk demonów Matka Boża dawała znać, że jest nieustannie obecna i panuje nad całą sytuacją."

Czy Miłosierny Bóg pozwala na poświęcenie jednostki? W końcu tylu jest ludzi a jeden mały dowodzik raz na jakiś czas się przyda? Czy to ona była tak wyjątkowa i chciała się po święcić? wiele wskazuje bardziej na to. Lecz może właśnie jej wyjątkowość sprawiła, że to właśnie ona została wybrana, znając jej odpowiedź, wiedział, że Mu nie odmówi.

"Z dokumentów tych wynika, że Anneliese jasno i wyraźnie uświadamiała sobie to, że jej straszliwe zmaganie się z mocami zła oraz wszelkie wynikające stąd cierpienia i upokorzenia pomagają innym ludziom osiągnąć zbawienie. Owszem, wydaje się to dziwne i niezrozumiale dla dzisiejszego człowieka, wychowanego w duchu indywidualizmu."

Kto z nas by się po święcił? Nikt nie chce cierpieć.


A tak na sam koniec nieco z innej beczki, o samej Matce Boskiej. Kobiecie dziewicy, zwykłym człowieku. Ten przypadek ukazuje jak ogromną władzę i moc zyskała. Czy długo się tego uczyła? Skąd wie co robić? Czy Ją to nie bolało, że ta biedna dziewczyna cierpi? Czy po prostu postępuje z Jego wolą? Czy też ma już wiedzę o tym o czym my nie wiemy (na pewno) i wiedziała, że potem czeka dziewczynę zbawienie.

The Tarot Reader
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.04.2012, 11:36 przez Ingridka6.)
Trismegistos Offline
Mercurius ter Maximus
Zasłużeni

Posty: 284
Dołączył/a: 03 2012
Reputacja: 36
RE: Egzorcyzmy Anneliese Michel 29.04.2012, 10:14    #3

Nie uważam że poświęcenie jednostki jest "heroiczne", bardziej "samolubne" .
W Końcu dla kogo się poświeciła, nie dla ludzi lecz dla własnego "ego".

†aequam servare mentem †
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.04.2012, 11:16 przez Evell.)
Evell Offline
Czarownica
Administratorzy
*******

Posty: 452
Dołączył/a: 02 2012
Reputacja: 52
RE: Egzorcyzmy Anneliese Michel 29.04.2012, 11:19    #4

Być może to w naszym mniemaniu? Poświęciła się dla własnego "ego" by stać się niemal świętą lub uzyskać nagrodę za to poświęcenie. Może my tego nie rozumiemy? Może w jej mniemaniu, a była dobrą osobą i pobożną, poświęcała się dla innych? Bo ona pocierpi ale inni zaczną się modlić i ich dusze zostaną zbawione? Może miała w sobie więcej dobroci niż zła? Tak przeważnie my mamy w sobie dobro i zło i musimy dzień w dzień wybierać, a ona miała w sobie tylko dobro?

The Tarot Reader
Trismegistos Offline
Mercurius ter Maximus
Zasłużeni

Posty: 284
Dołączył/a: 03 2012
Reputacja: 36
RE: Egzorcyzmy Anneliese Michel 29.04.2012, 11:37    #5

Nieraz nawet nie wiemy ze jesteśmy samolubni ,Czasem trzeba pomyśleć o tym jak ludzie (twoi bliscy,znajomi) będą się czuć i co przeżyją przez tak zwane "poświęcenie się dla innych".
I naprawdę uważasz ze na świecie jest "Dobro i Zło" . Więc co jest Złe a co Dobre?Kto ma prawo decydować o tym ... ?

†aequam servare mentem †
Crucial Base Offline
Przybysz

Posty: 1
Dołączył/a: 04 2012
Reputacja: 0
RE: Egzorcyzmy Anneliese Michel 30.04.2012, 23:05    #6

Cytat:Pewnego dnia uniwersytecki profesor postanowił sprowokować swoich uczniów. Zapytał: - Czy Bóg stworzył wszystko, co istnieje? Pewien student odparł odważnie: - Tak, stworzył. - Wszystko? - spytał nauczyciel. - Tak, wszystko - brzmiała odpowiedź studenta. - W takim razie Bóg stworzył także zło, prawda? Ponieważ zło istnieje - powiedział nauczyciel. Na to student nie znalazł odpowiedzi i zamilkł. Nauczyciel był zachwycony możliwością udowodnienia po raz kolejny, że wiara jest tylko mitem. Niespodziewanie inny student zgłosił się i spytał: - Czy mogę zadać Panu pytanie, panie profesorze? - Oczywiście - brzmiała odpowiedź. - Czy zimno istnieje? - Oczywiście - odpowiedział profesor. - Czy nigdy nie czułeś zimna? - W rzeczywistości, proszę pana, zimno nie istnieje. Według badań fizycznych zimno jest całkowitym brakiem ciepła. Przedmiot może być badany tylko jeśli posiada i transmituje energię; to właśnie ciepło jest obiektem, który transmituje swoją energię. Bez ciepła przedmioty są obojętne, niezdolne do reakcji. Ale zimno nie istnieje. Stworzyliśmy termin `zimno', by wyjaśnić brak ciepła. A ciemność? - kontynuował student. - Istnieje - odparł profesor. - Myli się pan ponownie. Ciemność jest całkowitym brakiem światła. Można badać światło i jasność, ale nie ciemność. Pryzmat Nicholsa pokazuje mnogość różnych kolorów, na które może zostać rozbite światło pod względem długości fal. Ciemność jest terminem, który stworzyliśmy, by wyjaśnić całkowity brak światła. Na koniec student zapytał: - A zło, profesorze, czy zło istnieje? Bóg nie stworzył zła. Zło jest nieobecnością Boga w ludzkich sercach, jest brakiem miłości, człowieczeństwa i wiary. Miłość i wiara są jak ciepło i światło. One istnieją, ich brak prowadzi do zła. Tym razem to profesor trwał w milczeniu... Nazwisko studenta brzmiało: ALBERT EINSTEIN
Co do tożsamości studenta, nie brałbym tego iż był to na 100% A. Einstein, aczkolwiek mógł być to on. Chociaż to mało istotne, bardziej interesująca jest ta opowieść. Taka mała definicja dobra i zła. Nie mówię, że tak jest bo w grę wchodzą wierzenia. Aczkolwiek ciekawe, jak dla mnie. Uśmiech

Co do egzorcyzmów, oglądałem kiedyś w telewizji jak byłem no trochę młodszy i powiem, że te nagrania wywołały u mnie spore emocje, szczególnie te głosy, co i rusz zmieniające się. Co prawda nie przeczytałem w pełni powyższych postów bo jest już trochę późno a ja jestem zmęczony, aczkolwiek myślę, że to nadrobię. Niektórzy twierdzą, że to choroba psychiczna(bądź podobne) a na tamte czasy nie dało się tego tak jasno stwierdzi, mi osobiście wydaje się, że to jednak wyższa siła. No nic późno już i nie mam sił się dalej rozpisywać. Nie teraz, nie o tej porze.
Pozdrawiam.

I am Crucial Base


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości