chevron_left chevron_right
Zaloguj Zarejestruj

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


filter_list
Inkwizycja.
Autor Wiadomość
Seth Offline
Anioł Wojny

Posty: 44
Dołączył/a: 04 2012
Inkwizycja. 22.08.2012, 08:29    #1

Inkwizycja. Tak właśnie nazywamy system śledczo-sądowniczy Kościoła Katolickiego, który działa od XII do XIX wieku. System ten został utworzony w celu wyszukiwania, nawracania i karania heretyków. W skład systemu wchodziły trybunały biskupie i urzędy inkwizytorów mianowane bezpośrednio przez papieża oraz współpracujące z nim władze świeckie. Termin: Inkwizycja oznacza procedurę śledczą, którą posługiwali się inkwizytorzy i która oparta była na oskarżeniu publicznym, starannym śledztwie prowadzonym z urzędu i archiwizowaniu wyników dochodzeń. W czasach nowożytnych zbiorcza nazwa osobnych, zorganizowanych instytucji kościelnych działających w monarchii hiszpańskiej (inkwizycja hiszpańska) i portugalskiej (inkwizycja portugalska) oraz na terenie państw włoskich (inkwizycja rzymska), których głównym zadaniem było zwalczanie herezji i pilnowanie ortodoksji katolików mieszkających na obszarze podlegających ich jurysdykcji. W ciągu przeszło 600 lat działalności sądy inkwizycyjne skazały na różne kary kilkaset tysięcy osób, z czego prawdopodobnie kilkanaście tysięcy zostało straconych.

Inkwizycja w Polsce
Początki inkwizycji w Polsce związane są z działalnością wrocławskiego duchownego biskupa Henryka z Wierzbna (1302-1319). Pasterz kościoła wrocławskiego poprosił wrocławskich dominikanów i franciszkanów o pomoc w poszukiwaniu na terenie diecezji wrocławskiej osobników podejrzanych o hretyckie poglądy. Zakonnicy – jako inkwizytorzy otrzymali uprawnienia do przesłuchiwania i nakładania kar na heretyków. W 1315 r. dominikanie Krafton oraz Gunter (przeor i lektor z konwentu w Swidnicy) uczestniczyli w przesłuchaniach waldensów. Roczniki lubiąskie informują o około pięćdziesięciu heretykach spalonych na stosie w Świdnicy 25 lipca 1315 r. Egzekucje heretyków odbywały się także w innych miastach śląskich m.in. we Wrocławiu i Nysie.
Początki papieskiej inkwizycji na ziemiach polskich zapoczątkował papież Jan XXII, W bullach skierowanych do księcia krakowskiego W. Łokietka i księcia wrocławskiego Henryka VI datowanych 1 mają 1318 r. przedstawił cele inkwizycji w Polsce i prosił o udzielenie pomocy inkwizytorom ze strony ramienia świeckiego. Stanowić ono miało ochronę inkwizytorów poruszających się w specjalnym orszaku oraz wykonywać wyroki Inkwizycji. Pierwszymi inkwizytorami dla ziem polskich zostali mianowani: franciszkanin Mikołaj Hospodyniec z Krakowa oraz dominikanin Peregryn z Opola. W póxniejszym okresie zaniechano powoływania inkwizytorów z zakonu franciszkanów.
Prowincjał polskich dominikanów miał wyłączne prawo do powoływania papieskich inkwizytorów.
W 1327 r. Peregryna z Opola zastapił Jan ze Schenkenfeldu (wzmianka o tym znajduje się w liśie bpa wrocławskiego Nankera do duchowieństwa). W 1332 r. stał on na czele trybunału prowadzącego przesłuchania beginek w Świdnicy. W roku 1340 rozpoczął postępowanie przeciwko radzie miasta Wrocławia, którą oskarżono o wspieranie kapłanów apostatów. W Czechach miał odbyć się arbitraż z polecenia króla Jana Luksemburskiego między inkwizytorem a przedstawicielami rajców wrocławskich. Po przybyciu Schwenkenfelda do Pragi został on skrytobójczo zamordowany.

Następny wrocławski inkwizytor Wacław brał udział w przesłuhaniach biczowników śląskich w 1349 r. Kolejni śląscy inkwizytorzy to Jan Strachota, Jan i Otton. Podobno uczestniczyli oni w tępieniu sląskich beginek i begardów. Kolejny śląski inkwizytor: Jan z Gliwic (1397-1428) skazuje na karę smierci niejakiego Stefana, waldensa. W tym procesie brał także udział bp wrocławski Wacław Legnicki (1382-1417) oraz znany teolog opat Ludolf z Żagania.

Krakowski mendykant Henryk Harver, dominikanin był inkwizytorem biskupstwa krakowskiego w latach 1337-1343. Napisał zachowany do dzisiaj traktat przeciwko begardom w celu zwrócenia uwagi na zagrożenia płynące z tej herezji.

Dopiero rozwój w XV w. husytyzmu w Czechach powoduje wzmożenie działalności inkwizytorów w Polsce. W 1420 r. z polecenia króla W. Jagiełły wydano statuty wieluńsko-kaliskie które papieskim inkwizytorom i biskupom nakazały ściganie husytów. Większy nacisk kładziono w dokumencie na działalność samych biskupów. Król Jagiełło wyszedł z inicjatywą wydania tegoż dokumentu za namową krakowskich dominikanów Piotra Kantora, Jana Melzera oraz przeora konwentu Jana. Trochę informacji posiadamy o dwóch inkwizytorach: Miokołaju z Łęczycy i Jakubie Grzymała. Byli oni inkwizytorami na terenie archidiecezji gnieźnieńskiej. Mikołaj z Łęczycy był wykładowcą w Studium Generalnym o.o. Dominikanów w Krakowie, następnie przeorem w Poznaniu. Przewodniczył procesom husytów ze Zbąszynia w 1439 r. Towarzyszył także w l. 1439-1442 bp poznańskiemu Andrzejowi z Bnina w poszukiwaniach husytów z kręgów Abrahama Zbąskiego i Abrahama Kłębowskiego. Prowadził także przesłuchania Jana z Małgowa rektora szkoły parafialnej w Zbąszyniu oraz Miklasza z Gniezna.

Podczas uroczystej mszy świętej w poznańskiej katedrze w 1439 r. wyparli się oni heretyckich poglądów. Jan z Małgowa został czasowo zamknięty w lochach natomiast Miklasz jako recydywista skazany został na dożywotnie więzienie i noszenie pokutnych szat z naszytymi krzyżami.W 1440 r. prowadził Mikołaj działalność na terenie diecezji płockiej.

Inkwizycja mity.
Mity i bzdury, które są czarną legendą Inkwizycji "zawdzięczamy" protestantom i filozofom oświecenia. Oto kilka faktów:

- sławetna Inkwizycja hiszpańska działała w faktycznym oderwaniu od Kościoła, jako narzędzie terroru państwowego. Poza tym najnowsze badania wykazują, że liczba jej ofiar była dotychczas zawyżana i to czasami 3-4 krotnie.
- terror i zastraszanie??? Bzdura. Ludność ufała Inkwizycji i szanowałą ją. Nie można zapominać, że w wiekach XIII-XVII strach przed herezją był wśród katolików bardzo silny. Dlatego chętnie współpracowano z Inkwizycją.
- Hrabstwo Tuluzy ucierpiało nie w skutek działań Inkwizycji, ale Szymona de Montford. Krzyżowcy nie zastanwiali się bowiem, który heretyk zasługuje na stos, a który na klęczenie na grochu i palili wszystkich. Inkwizycja wkroczyła na te tereny dopiero w II poł. XIII wieku i zakończyła samowolkę feudałów z Płn. Francji. W Tuluzie dziłał między innymi słynny Bernard Gui, postać owiana szczególnie czarna legndą (zawdzieczamy to głównie panu Eco). Tymczasem ten człowiek działał intensywnie przez 45 lat, wysyłając na stos 30 osób. A za co wysyłano na stos, napisałem niżej.
- mitem jest też twierdzenie, jakoby Inkwizycja wysyłałą na stos za byle podejrzenie. Otóż podstawową karą dla heretyka była pokuta, zazwyczaj polegająca na odbyciu pielgrzymki albo noszeniu żółtego krzyża. Wyroki śmierci były sporadyczne i zazwyczaj dotyczył ludzi, których i dzisiaj skazuje się na śmierć - przeróżnych, działających w ramach sekt seryjnych morderców, zboczeńców i dewiantów. To oni stanowili 90% skazanych na stos.
- słynne "Polowanie na czarownice" w wiekach XVI-XVIII też nie miało wiele wspólnego z Oficjum. Gro wyroków wydawały tu sądy świeckie, zresztą mniej więcej 200 z 300 tysiecy spalonych czarownic zamordowano w krajach PROTESTANCKICH. Inkwizycja natomiast wydała w sprawach o czary tylko kilkanaście tysiecy wyroków, z czego ponad połowa wyroków skazującyh zadawała pokutę tym, którzy fałszywie o czary oskarżali.
Nie można też zapominać, ze w tych czasach zarówno sędziowie jak i podsądni w czary wierzyli. I to wierzyli święcie.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości