Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Interpretacja Chory sen
#1
Pisze poki jeszcze cos pamietam... Mruga2 podziele sie z wami moim wczorajszym snem. Mieszkalem w jakims domu gdzie mozna bylo sobie przechodzic do sasiadow normalnie przez prog nie dzielily nas nawet drzwi tylko sciana i jakas zaslona. Siedzac wygodnie w fotelu uslyszalem u sasiadki (doroslej kobiety) straszny placz dziecka (niemowle) no moze mialo z rok max. Wbieglem do pomieszczenia gdzie ta sasiadka maltretowala tego dzieciaka... Rzucala nim o sciany drapala go no po prostu cos strasznego widac bylo ze chciala go zabic ale on byl tak odporny ze zyl caly czas i plakal to coraz glosniej. Podjalem z ta kobieta walke na piesci bez kitu baba byla taka twarda ze nie moglem dac jej rady. Ktos (nie wiem kto) pomogl mi ta kobiete zabic lub uspokoic nie pamietam w kazdym razie nie stawiala juz zadnego oporu. Po tej calej walce zobaczylem co z tym dzieckiem,ono juz nie zylo... Lecz po chwili jakies dziwne odnioslem wrazenie ze z tej kobiety cos wyszlo i weszlo w tego dzieciaka. Niemowlak ktory niemozliwe ze moglby chodzic tak sprawnie w takim wieku wdrapal sie urzywajac przyzwoitej sily ze tak powiem na okno ktore bylo dosc wysoko i po prostu z niego wyskoczyl (popelnil samobojstwo).Nie wiem skad ale pozniej po tym wszystkim dowiedzialem sie nie wiem jak ze ta matka byla nawiedzona...

Wiem wiem sen jak to sen glupi i moze smieszny ale akurat takie sny u mnie to standard lecz opisuje go poniewaz rano gdy sie obudzilem czulem cos niepowtarzalnego czego nie czuje po tego typu snach,mialem lze w oku i wielki zal i poczucie winy,ze nie bylem w stanie uratowac tego dzieciaka nie wiem dlaczego. Nie chce za bardzo odbiegac od tematu ale w innym dziale wypowiedzialem sie na temat dziwnego "deja vu" te moje sny sa wplatane wlasnie w te dziwne sytuacje i cale moje zycie. Czasami juz nie wiem co sie dzieje naprawde a co nie.Moze ktos kto bardziej siedzi w tej dziedzinie snow moglby to jakos skomentowac...
Odpowiedz
#2
(25.11.2012, 02:30)DemonHunter napisał(a):  Pisze poki jeszcze cos pamietam... Mruga2 podziele sie z wami moim wczorajszym snem. Mieszkalem w jakims domu gdzie mozna bylo sobie przechodzic do sasiadow normalnie przez prog nie dzielily nas nawet drzwi tylko sciana i jakas zaslona. Siedzac wygodnie w fotelu uslyszalem u sasiadki (doroslej kobiety) straszny placz dziecka (niemowle) no moze mialo z rok max. Wbieglem do pomieszczenia gdzie ta sasiadka maltretowala tego dzieciaka... Rzucala nim o sciany drapala go no po prostu cos strasznego widac bylo ze chciala go zabic ale on byl tak odporny ze zyl caly czas i plakal to coraz glosniej. Podjalem z ta kobieta walke na piesci bez kitu baba byla taka twarda ze nie moglem dac jej rady. Ktos (nie wiem kto) pomogl mi ta kobiete zabic lub uspokoic nie pamietam w kazdym razie nie stawiala juz zadnego oporu. Po tej calej walce zobaczylem co z tym dzieckiem,ono juz nie zylo... Lecz po chwili jakies dziwne odnioslem wrazenie ze z tej kobiety cos wyszlo i weszlo w tego dzieciaka. Niemowlak ktory niemozliwe ze moglby chodzic tak sprawnie w takim wieku wdrapal sie urzywajac przyzwoitej sily ze tak powiem na okno ktore bylo dosc wysoko i po prostu z niego wyskoczyl (popelnil samobojstwo).Nie wiem skad ale pozniej po tym wszystkim dowiedzialem sie nie wiem jak ze ta matka byla nawiedzona...

Wiem wiem sen jak to sen glupi i moze smieszny ale akurat takie sny u mnie to standard lecz opisuje go poniewaz rano gdy sie obudzilem czulem cos niepowtarzalnego czego nie czuje po tego typu snach,mialem lze w oku i wielki zal i poczucie winy,ze nie bylem w stanie uratowac tego dzieciaka nie wiem dlaczego. Nie chce za bardzo odbiegac od tematu ale w innym dziale wypowiedzialem sie na temat dziwnego "deja vu" te moje sny sa wplatane wlasnie w te dziwne sytuacje i cale moje zycie. Czasami juz nie wiem co sie dzieje naprawde a co nie.Moze ktos kto bardziej siedzi w tej dziedzinie snow moglby to jakos skomentowac...

Poczytam Twoje sny. Teraz jest zbyt pózno, więć skupię się jedynie na tym.
Dziecko pojawiające się we śnie, symbolizuje to, co w nas jest dziecięcego,częśc naszej osobowości i ukrytej istoty.
W każdym z nas pozostaje bowiem coś z dziecka, z jego dziecięcych lęków i pragnień, ale też poczucia bezpieczeństwa i czułości jaką nas otaczano.
Wydarzenia z dzieciństwa mogą w śniacym wyzwolić pamięc lęków i rozczarowań albo też przypomnieć mu "utracony raj" dzieciństwa.
W snach, w których występują dzieci, wyrażają się również często rozmaite "niemoralne" pragnienia i potrzeby, czy też pragnienia zbyt prostackie, abyśmy się mogli do nich świadomie przyznać.
W niektórych okolicznościach widok dziecka we śnie, bywa forma ostrzeżenia naszej podświadomości, przed jakąś nieroztropną, dziecinną postawą, przed infantylizmem w reakcjach z ludżmi.
Pozostałe elementy Twojego snu,wskazują na problemy ze sfera erotyczna Twojego życia.Wybacz. Nie wymyślam sobie teorii, tylko podpieram się opisami psychologów i nieco opisami znaczeń motywów sennych, opracowanych przez ludzi, zamującymi się snami od lat/ Np. Jung.
Powracając do Twojego snu;mam dwie teorie(szkoda że nie czytałam poprzednich snów)

Pierwsza- odnoszę wrażenie, że Twoje dzieciństwo, nie było "usłane różami" i w swoich snach, rozprawiasz się z nim, przeżywasz ponownie, by w dzień o nich celowo i świadomie zapominać, zagłuszać.

Druga - masz jakieś wady,bywa że postępujesz wbrew swojemu sumieniu. Mimo to, przychodzi Ci to z łatwoscią a potem żałujesz. .
Sen mówi o Twoim zmaganiu się i w snach udaje Ci się pokonać pokusy. Jednak w realnym życiu, już niezbyt łatwo dajesz sobie z nimi radę.
Ten sen może być zapowiedzią małych kłopotów,których winień jesteś sam. Z częścią z nich, jednak poradzisz sobie.

Byłabym ogromnie wdzięczna, gdybyś szczerze odniosł się do mojej interpretacji.
Opowiedział/opisał coś o sobie.
Znając człowieka i jego problemy i radości, łatwiej jest interpretować sen.
Poza tym, mam pytanie- czy często grasz w gry komputerowe?

Pozdrawiam.
Męczą mnie głosy których słowa są puste.
Drażnią spojrzenia, gdzie pycha we wzroku..
Szukam zwyczajnej ludzkiej prostoty - jasnej jak promień, ciepłej jak dotyk...
Odpowiedz
#3
Prosilam Cię byś napisał kilka słów o sobie.Na pw napisałeś swoją date ur.
Wynika z niej że masz zdolności jasnowidzenia i jasnosłyszenia min.
Dam Ci radę.
Drzewa maja szzególną moc i zebyś lepiej sam mógł zrozumieć swoje sny, poprzez zrozumienie co do Ciebie mówi Twoja podświadomość., poczytaj i zastosuj:Mruga2
JARZĘBINA - posiada niezwykłą moc łączenia podświadomości z nadświadomością, a co za tym idzie, medytacja z tym drzewem jest niezwykle pomocna w wielu życiowych sytuacjach.
Energia jarzębiny poszerza świadomość i pozwala dojrzeć to, co normalnie jest niedostrzegalne.
Dzięki niej można rozwinąć zdolności parapsychiczne i nauczyć się nieomylnie korzystać z własnej intuicji.
Dzięki jarzębinie życie staje się bardziej zrozumiałe, toteż rzadziej popełnia się omyłki i szybciej podejmuje istotne decyzje.

Poszukaj w okolicy Jarzębiny i często przytulaj się do niej. Wzmocni Twoje zdolności i pomoże wyostrzyc intuicję.
Męczą mnie głosy których słowa są puste.
Drażnią spojrzenia, gdzie pycha we wzroku..
Szukam zwyczajnej ludzkiej prostoty - jasnej jak promień, ciepłej jak dotyk...
Odpowiedz
 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Czym jest ParaMythology?

ParaMythology.PL jest stroną zrzeszającą wszystkich miłośników zjawisk nadprzyrodzonych, ezoteryki i wierzeń. Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie i będzie mógł podyskutować na tematy dziwne i trudne.