chevron_left chevron_right
Zaloguj Zarejestruj

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


filter_list
Interpretacja "Wyjście z samego siebie"
Autor Wiadomość
lavendaa Offline
Przybysz

Posty: 6
Dołączył/a: 12 2013
Reputacja: 0
"Wyjście z samego siebie" 18.12.2013, 23:08    #1

Nie zabijcie mnie tylko za nowy wątek, ale musiałam to gdzieś jakoś umieścić. Ujmę to tak. Zdarzyło mi się to już jakiś czas temu. Wiadomo, spałam. Była noc. W moim śnie tak samo, tyle że po prostu byłam pod sufitem. Ja.. a może moja dusza? Widziałam puste łóżko, a potem siebie w nim. Bałam się, potwornie się bałam! Chciałam wrócić. Krzyk mieszał się z płaczem i bezradnością. W końcu wezwałam Boga - "Boże, ratuj!" i się obudziłam. Nadal była noc, to samo łóżko. Coś niesamowitego! Pytałam księdza podczas spowiedzi, ale powiedział, że to coś na wzór doświadczenia, że Bóg mnie doświadczył, ale w jakim celu - tego nie wyjaśnił. Nie wiem ile w tym prawdy, a może to po prostu sen? Tylko .. co by oznaczał? Takie było zdanie księdza, a jakie jest wasze zdanie na ten temat?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.12.2013, 23:10 przez lavendaa.)
Gron Offline
Kozioł vel Cesarzowa
Zasłużeni

Posty: 258
Dołączył/a: 05 2012
Reputacja: 47
RE: "Wyjście z samego siebie" 19.12.2013, 00:24    #2

Jak dla mnie mogło być to niekontrolowane OOBE i księdza ani boga bym w to nie mieszała. Mruga2
Każdy tego doświadcza, nie każdy pamięta.
lavendaa Offline
Przybysz

Posty: 6
Dołączył/a: 12 2013
Reputacja: 0
RE: "Wyjście z samego siebie" 19.12.2013, 00:39    #3

OOBE? To znaczy? Co to takiego? Hmm.. księdza zapytałam bo był po prostu .. najbliżej. Zwłaszcza, że obudziłam się tuż po słowach "Boże, ratuj!", toteż księdza uznałam za odpowiednią osobę.
Trismegistos Offline
Mercurius ter Maximus
Zasłużeni

Posty: 284
Dołączył/a: 03 2012
Reputacja: 36
RE: "Wyjście z samego siebie" 19.12.2013, 06:23    #4


†aequam servare mentem †


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości