chevron_left chevron_right
Zaloguj Zarejestruj

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


filter_list
Poezja, która nas porusza
Autor Wiadomość
Anariela Offline
Zbuntowany Anioł

Posty: 92
Dołączył/a: 04 2012
Reputacja: 20
Poezja, która nas porusza 13.04.2012, 09:29    #1

Jest to temat dla wszystkich, którzy chcą podzielić się z innymi użytkownikami cytatami, aforyzmami, wierszami czy inną twórczością naszą własną bądź taką, którą znaleźliśmy i wręcz musimy się nią podzielić z innymi Uśmiech
[Obrazek: 1ia.png]

Jan Sochoń
"Anioły są miłością zesłaną z nieba"


Anioły są takie piękne
ciche...
nietknięte...
kiedy jesteś mały
otaczają Cie ze wszystkich stron.
Nie można bez nich żyć
nawet, gdy w nie nie wierzysz.
One są przy tobie zawsze
jak wiatr...
Pewnego dnia wszystko się zmienia
i nawet nie wiesz kiedy
najważniejszy Anioł
prowadzi Cie ku niebu...
To istota,
która zawsze jest przy Tobie gdy spisz...
otacza Cie swoimi skrzydłami
pełnymi czułości i troskliwości
ociera ukradkiem łzę,
gdy o niej zapomnisz...
nie pozwala Cie skrzywdzić,
chce pokazać Ci świat,
chociaż Ty tak strasznie się przed tym bronisz,
pragnie Twojego szczęścia...
To Twój Anioł...
To Miłość



Adam Asnyk
"Płaczącej"


Ty płaczesz, dziewczę? Łez twoich szkoda,
Na te łzy gorzkie jeszcześ za młoda.
Otrzyj swe oczy:
Świat tak uroczy,
Na niebie jasna pogoda!

Wszak najpiękniejsze z wszystkich niebianek -
Młodość i wiosna wiją ci wianek...
-A ty w łzach przecie,
Niedobre dziecię,
Jak chmurny maja poranek?

Jakaż to boleść czoło ci chmurzy?
Możeś się pączkiem ukłuła róży?
Lub pragniesz skrycie
Gwiazdki w błękicie
I nie chcesz czekać już dłużej?

Może ci wietrzyk przyniósł majowy
Szept podsłuchanej kwiatów rozmowy?...
Utul się w żalu,
Na ust koralu
Niech uśmiech zabłyśnie nowy!

Możeś na kogo dziś się zgniewała,
I stąd ta chmurka przebiegła mała?
Chmurka się zmieni
W siatkę promieni
I tęczą będzie jaśniała.

Choćby cię większa dotknęła strata,
Przyszłość dla ciebie w uśmiech bogata...
Prędko się zgoi
Ból w piersi twojej,
Łzy schowaj na dalsze lata!


Adam Asnyk
"Dwa anioły"


Dwa anioły spotkały się w locie,
Ponad ziemia, wśród błękitnych mórz
Jeden płynął w purpurze i zlocie
Miał wejrzenie jakby rannych zórz,
Drugi w czarnych aksamitach tonął,
Łez brylantem świecił jego wzrok
A na głowie wieniec z gwiazd mu płonął
rozjaśniał nieskończony mrok
"Wracam z ziemi - rzeki pierwszy z aniołów
Gdziem w ogrodzie życia kwiaty siał,
Rozdmuchiwał płomienie z popiołów
przyśpieszał nowy rozkwit ciał
Tam widziałem, w ciemnej nieszczęść nocy,
Dwóch serc czystych krwawy z losem bój,
Dwojga istot gorzki ból sierocy,
Ich samotny, ciężki życia znój
Więc zbliżyłem dwie niedole z sobą
miłości owiałem je tchem
A z dwóch smutków nad dawną żałoba
Szczęście rajskim wykwitnęło snem!"
"Ja - rzekł drugi w gwiaździstej kolonie
Wracam także z owych ziemskich pól,
Gdzie na chorych sercach kładłem dłonie...
I na zawsze koiłem ich ból.
Tam .spotkałem, pomiędzy innymi,
Jedną dusze szlachetną, bez plam
l kochałem tego syna ziemi,
Co pięknością dorównywał nam.
Lecz dojrzałem, że w żywota męce
Zaczął oliwiąc się... rdzy dostrzegłem ślad,
l strwożony, wyciągnąłem ręce,
By, padając, nie poplamił szat.
l miłością prowadzony czystą,
Jak najciszej zbliżyłem się doń...
Zarzuciłem zasłonę gwiaździstą...
I na sercu położyłem dłoń.
W mych objęciach on teraz bezpieczny,
Bo już władzy nie ma nad nim czas
I zostanie w swej piękności wiecznej,
Nie dotknięty żadna, z ziemskich skaz".

Uwierz w Anioły, nawet jeśli ich skrzydła są czarne
Uwierz w Diabła choćby na jego rogach spoczywała płonąca aureola

[Obrazek: 66749888.jpg]
Evell Offline
Czarownica
Administratorzy
*******

Posty: 452
Dołączył/a: 02 2012
Reputacja: 52
RE: Poezja, która nas porusza 13.04.2012, 09:42    #2

To ja także coś dorzucę Uśmiech

Stała z nim na przystanku i przypatrywała się,
jakkażdy płatek sniegu - ledwie dotknął jej dłoni -
natychmiast topniał.
"Szkoda, tak szybko tracą swoją urodę"
- powiedziała.
"Czasem trzeba wybierać między urodą
a miłością" - powiedział zamyślony.
"Ale dlaczego?" - spytała.
"Widzisz, czasem miłośc musi stracić urodę,
by otrzymać piękno.
Popatrz, ta najświeższa kropelka
błyszczy jak żywy diament.
To tak jak ty - najpiękniejsza jesteś wtedy,
gdy tak kochasz, że zapominasz o tym, by się podobac".

Tadeusz Ruciński

The Tarot Reader
Sagittariis Offline
Luna

Posty: 112
Dołączył/a: 03 2012
RE: Poezja, która nas porusza 13.04.2012, 16:32    #3

Dusze zagubione
Dobro i zło
czerwień i czerń
są odzwierciedleniem duszy twej
Twarze dwie
lustrzana igraszka pozwoli ci zrozumieć
obudź swe zmysły, by
zlały się z hukiem gromu
ciemnością nocy
odgłosem śmierci sunącej po szkle

Chcę by po tamtej stronie
nasze dusze radowały się razem
gdy jedna się uśmiechnie
niech druga powtórzy ten gest
Marzyła mi się noc
Noc nadeszła
I jest!


Po czym rozpoznać upadłego anioła?

Po oczach…bez blasku…

Po uśmiechu…którego nie ma…

Po dłoniach…we krwi

Po skórze…wyblakłej od mrozu spojrzeń…

Po bliznach…zadanych jednym słowem…

Niczym nie wyróżnia się od przechodni których mijasz co dzień…

~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*

Stoję z nożem w dłoni… zakrwawiona cała.

I przyrzekam, że nigdy nie będę się bała…

A pamiątki po tobie pogrzebie w popiole…

Pozostaną mi tylko…szpetne blizny na ciele…


A to mój wiersz :

Pakt.
Anioł I Demon w bezlitosnym tańcu śmierci.
Śmiertleniku, odważysz się zawrzeć z nimi pakt?
Anioł, niby piękny i duchowny.
Demon, niby zły i bezlitosny.
Wysłannik Nieba I Piekła.
Bezlitosny Pakt pomiędzy krainami Życia i Śmierci.
Pan Życie i Pani Śmierć.
Ślubowanie swe złożyli.
Służyć JEJ…
Anariela Offline
Zbuntowany Anioł

Posty: 92
Dołączył/a: 04 2012
Reputacja: 20
RE: Poezja, która nas porusza 08.05.2012, 18:48    #4

[Obrazek: Smutny_anioek.gif]

...Lubiłem święta - powiedział pierwszy anioł - były jasne i rodzinne...
Pamiętam był stół a na nim pyszności... Było wielkie drzewo z dziwnymi ozdobami.
Był śmieszny czerwony człowiek z figlarną brodą aż do ziemi, stary pewnie więc i mądry - dobry kochany dziadzio i zawsze dostawałem maleńką rzecz i całe morze czułości... Było wtedy tak ciepło...

- Mi nigdy nie było ciepło w święta... - powiedział drugi anioł... Jedyne co mnie kiedykolwiek ogrzewało to słońce, jedyna jasność i ciepło jakie znam pochodzą od niego lub od podpalonego kubła śmieci w śnieżną zimę - wtedy chyba są właśnie święta... Widziałem uśmiechy ludzi, światełka w oknach, ale nigdy tego nie rozumiałem...
Święta... mówisz aniele... - tak chyba były... ale nie dla mnie, nie na bruku, nawet nie w najbardziej przytulnym kartonie, rzuconym przez kochaną dłoń na gwiazdkę od niechcenia...

Trzeci anioł nie mówił nic... Tęsknie spojrzał na ziemię, dojrzał na niej to o czym mówiły dwa starsze anioły...

Otulił się swoimi skrzydłami... tak jakby nigdy nie był tulony...

Jedna łza spłynęła po policzku małego anioła...

...Ciekawe jakby wyglądały moje święta - wyszeptał - ...gdybyś pozwoliła mi się mamo narodzić...




[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcQRvmYEYidkAgNYi174s6i...BHgPU_Vh7Z]

Aleksandra Daukszewicz
"Dotyk anioła"


Serce ma jak diament
Nadzieją obsypane
Oczy ma jak marzenia
Bo w nich też jest nadzieja...

Dłonie ma delikatne
Ciepła więc nie zabraknie
Spojrzenie ma tak jak sen
Już nie boję się...

Duszę ma czystą jak łza
W niej jest cały mój świat
Uśmiech ma taki jak bzy
Dla tych chwil warto żyć...

Tuli me oczy zapłakane
Uspakaja serce zatroskane
Trzyma mocno moją dłoń
Daje mi tysiąc słońc...

Daje mi swoją Przyjaźń
Bym zawsze szczęśliwa była
Daje mi swoje pragnienia
Bo wie jak cenna jest nadzieja...

Dziękuję, że zawsze czuwasz nade mną
Pozwalasz na chwilę szczęścia piękną
Dziękuję za to, że Ciebie mam
Dziękuję, że Bóg mi Ciebie dał...



[Obrazek: don__t_believe_in_angels____by_moni158-d38ahtb.png]

Autor nieznany
"W każdym z nas, gdzieś na dnie serca..."


W każdym z nas,
gdzieś na dnie serca drzemie wielka tęsknota za tym,
co dobre, mądre, piękne.
Staramy się mocno stąpać po ziemi,
ale jeszcze nikomu nie udało się pozbyć odwiecznej tęsknoty za...
skrzydłami.
Gdy zdarza się nam chwila tak cudowna,
jak muśnięcie anioła,
zachowujemy ją w sercu i wracamy do niej,
gdy opadamy z sił i wydaje się nam,
że życie nie ma sensu.
Na szczęście blisko nas jest ktoś,
kto wie, za czym tęsknimy...



[Obrazek: 4.png]

Opowiadanie o dziecku

Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić ...
Więc któregoś dnia zapytało Boga:
* Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tak żyć skoro jestem takie małe i bezbronne ??"

- Spomiędzy wielu aniołów wybiorę dla Ciebie jednego. On będzie na Ciebie czekał i zaopiekuje się Tobą.

* Ale powiedz mi Boże, tu w Niebie nie robiłem nic innego tylko śpiewałem i uśmiechałem się, to mi wystarczało, by być szczęśliwym ??

- Twój anioł będzie ci śpiewał i będzie się także uśmiechał do Ciebie każdego dnia ... I będziesz czuł jego anielska miłość i będziesz szczęśliwy.

* A jak będę rozumiał, kiedy ludzie będą do mnie mówili, jeśli nie znam języka, którym posługują się ludzie ??

- Twój anioł powie Ci więcej pięknych i słodkich słów niż kiedykolwiek słyszałeś i z wielką cierpliwością i troską będzie uczył Cię mówić.

* A co będę miał zrobić, kiedy będę chciał porozmawiać z Tobą, Boże ??

- Twój anioł złoży Twoje rączki i nauczy Cię jak się modlić.


* Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto mnie ochroni ??

- Twój anioł będzie cię chronił nawet jeśli miałby ryzykować własnym życiem. ..

* Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie będę Ciebie, Boże więcej widział ...

- Twój anioł będzie wciąż mówił Tobie o Mnie i nauczy Cię jak do Mnie wrócić. Chociaż ja i tak będę zawsze najbliżej Ciebie ...

W tym czasie w Niebie panował duży spokój, ale już dochodziły głosy z ziemi i Dziecię w pośpiechu cicho zapytało:

* Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć, powiedz mi proszę imię mojego anioła ...

- Imię Twojego anioła nie ma znaczenia ...
Będziesz do niego wołał :

"M A M U S I U "



[Obrazek: candle.gif]

Cztery świece

Cztery świece spokojnie płonęły. Było tak cicho, że słychać było jak ze sobą rozmawiały.
Pierwsza powiedziała: - Ja jestem POKÓJ. Niestety, ludzie nie potrafią mnie chronić. Myślę, że nie pozostaje mi nic innego jak tylko zgasnąć.
I płomień tej świecy zgasł.

Druga: Ja jestem WIARA. Niestety nie jestem nikomu potrzebna. Ludzie nie chcą o mnie wiedzieć, nie ma sensu, żebym dalej płonęła.
Ledwie to powiedziała, lekki powiew wiatru zgasił ją.

Trzecia: Ja jestem MIŁOŚĆ. Nie mam już siły płonąć. Ludziom nie zależy na mnie i nie chcą mnie rozumieć. Nienawidzą najbardziej tych, których kochają - swoich bliskich.
I nie czekając długo i ta świeca zgasła.

Nagle do pokoju weszło dziecko i zobaczyło trzy zgasłe świece. Przestraszone zawołało: Co robicie? Musicie płonąć! Boję się ciemności!
I zapłakało.

Wzruszona czwarta świeca powiedziała: Nie bój się! Dopóki ja płonę zawsze możemy zapalić tamte świece. Ja jestem NADZIEJA.

Z błyszczącymi i pełnymi łez oczyma, dziecko wzięło świecę i zapaliło pozostałe świece.
Niech nigdy w naszych sercach nie gaśnie Nadzieja i każdy z nas jak to dziecko, niech będzie narzędziem, gotowym swoją Nadzieją zawsze rozpalić Wiarę, Pokój i Miłość.

Uwierz w Anioły, nawet jeśli ich skrzydła są czarne
Uwierz w Diabła choćby na jego rogach spoczywała płonąca aureola

[Obrazek: 66749888.jpg]
Sagittariis Offline
Luna

Posty: 112
Dołączył/a: 03 2012
RE: Poezja, która nas porusza 14.05.2012, 18:31    #5

Oni


Zimni, niczym lód,
chodzą po świecie ludzie,
ze wzrokiem obojętnym,
tak bardzo, że przerażają.
Może żadnych uczuć nie mają,
albo ich uczucia zdeptano,
w otchłań rozpaczy wtrącono,
jak do ciemnego lochu,
gdzie samotność przyjacielem,
jedynym pocieszycielem…
Nie niosą ze sobą nadziei,
tylko chęć zadawania bólu,
w odwecie i pełni świadomi,
kiedyś bardzo mocno zranieni,
teraz sami ranią jeszcze głębiej…
Wyrafinowanymi sposobami,
manipulują innych uczuciami…
a na końcu swojej drogi przez życie,
zostaną sami…
Lecz nawet w samotności łzy nie uronią…
Sagittariis Offline
Luna

Posty: 112
Dołączył/a: 03 2012
RE: Poezja, która nas porusza 04.08.2012, 14:49    #6

Wiersz Księżycowy

W księżycowy wniknąć chłód,
Wejść w to srebro na wskroś złote,
W niezawiły śmierci cud
I w zawiłą beztęsknotę!

Był tam niegdyś czar i śmiech,
Tłumy bogów w snów obłędzie —
Było dwóch i było trzech —
Lecz żadnego już nie będzie!

Został po nich — rozpęd wzwyż,
I ta oddal bez przyczyny,
I ten złoty nadmiar cisz —
I te srebrne szumowiny...


Noc oddycha naszą krwią,
Krew podziemną płynie miedzą...
Nasze ciała teraz śpią —
Nasze ciała nic nie wiedzą...

Wybrała się na spacer. Mądra, tajemnicza i mroczna. ‘’Ludzie mają tak krótkie życie, me dzieci jedyne’’ powiedziała Śmierć.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.08.2012, 14:58 przez Sagittariis.)
Seth Offline
Anioł Wojny

Posty: 44
Dołączył/a: 04 2012
RE: Poezja, która nas porusza 06.08.2012, 08:54    #7

Cytat:Zimni, niczym lód,
chodzą po świecie ludzie,
ze wzrokiem obojętnym,
tak bardzo, że przerażają.
Może żadnych uczuć nie mają,
albo ich uczucia zdeptano,
w otchłań rozpaczy wtrącono,
jak do ciemnego lochu,
gdzie samotność przyjacielem,
jedynym pocieszycielem…
Nie niosą ze sobą nadziei,
tylko chęć zadawania bólu,
w odwecie i pełni świadomi,
kiedyś bardzo mocno zranieni,
teraz sami ranią jeszcze głębiej…
Wyrafinowanymi sposobami,
manipulują innych uczuciami…
a na końcu swojej drogi przez życie,
zostaną sami…
Lecz nawet w samotności łzy nie uronią…
Pasuje do mnie WeRR. Dziękuje.

To wiersz który mnie porusza:
Poczułem w sobie przypływ złości
Klękam i oczyszczam kamień z Litości
Powędruję tam, gdzie mnie nie zobaczysz
W swojej skorupie czekam i krwawię
Żegnaj
Tracę Litość, światłą teraz jaśniejsze
Wszystko jest trójwymiarowym bluźnierstwem
Mam czerwono-złote oczy, włosy stoją dęba
To nie jest sposób w jaki siebie opisuje
Nie kontroluje swych dreszczy
Jak do diabła się tutaj znalazłem
Coś o tym , coś bardzo złego
Śmieję się głośno, chce tak
Czy to sen czy wspomnienia
Wyjdź z mojej głowy bo nie potrzebuje tego
Czemu tego nie widzę
Jestem łowcą - Bezlitosnym katem.
Zgrzeszyłem poprzez
Zdecydowanie się i wstrzymywanie twego oddechu
Żegnaj
Nie nauczyłeś się niczego
Nic nie zmieniłem
Moje ciało było na moich kościach
Ból był zawsze na wierzchu
Sagittariis Offline
Luna

Posty: 112
Dołączył/a: 03 2012
RE: Poezja, która nas porusza 06.08.2012, 09:45    #8

Dzieci ciemności


Krążą po świecie,
błądząc w ciemnościach,
ukrywają długo swoje oblicze,
by potem zaatakować.

Bez nadziei w sercu,
bez uczuć tak bliskich,
śmierć jest ich przyjacielem,
może jedynym zbawicielem.

Bawiąc się emocjami,
szydząc z ludzkich słabości,
mając tyle w sobie złości,
by niszczyć lub być zniszczonym.


Dzieci ciemności,
nigdy nie zaznają spokoju,
pogrążeni w wiecznym chaosie,
swojej mrocznej egzystencji.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości