chevron_left chevron_right
Zaloguj Zarejestruj

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


filter_list
Sens życia
Autor Wiadomość
Arronax Offline
Nowicjusz

Posty: 95
Dołączył/a: 04 2014
Reputacja: 1
RE: Sens życia 20.04.2014, 18:17    #11

A nie martwi Cię upływ czasu? Kiedyś na to nie zwracałem uwagi a teraz jakoś nie mogę się z tym pogodzić. Sam próbuje wrócić na łono kościoła, muszę się bardziej zmotywować i nad tym popracować... Życie jest krótkie, tak czuje.
Marcelo Offline
Arcymistrz

Posty: 687
Dołączył/a: 10 2010
Reputacja: 55
RE: Sens życia 24.04.2014, 15:34    #12

Tylko nie mylcie religii, wiary z instytucją, która podlega wierzeniu. Osobiście uważam, że każdy człowiek powinien w coś wierzyć (niekoniecznie w osobę Boga, może w naukę itd.). To wszystko sprowadza się do pewnego celu w życiu, który można przekuć na sens. Poznawanie świata, dążenie do lepszego jutra. Każdy powinien wykreować sobie własny sens, własną drogę, którą będzie chciał podążać.

Inkwizycję czas zacząć!
Victoria Offline
Nowicjusz

Posty: 95
Dołączył/a: 07 2013
Reputacja: 14
RE: Sens życia 26.04.2014, 18:08    #13

Dokladnie Marcelo, kazdy musi sam znalezc sobie sens w zyciu i cele. Spokojnie, nie myle wiary z instytucja. Arronax w jakim sensie mialby mnie martwic uplyw czasu? Ze mlodosc mija? na to poki co rady nie ma. Owszem zabiegi medycyny estetycznej itd., ale nie zamierzam na sile zatrzymywac mlodosci. Cialo musi kiedys umrzec, taka kolej rzeczy. Szczerze mowiac nie skupiam sie na uplywie czasu, raczej na aktywnosci i poznawaniu ludzi, ciekawych miejsc, smakowaniu zycia zmyslami. Piekno wszelkie, na tym sie skupiam. Warto wiedziec co czlowiekowi sprawia przyjemnosc i po prostu zyc. Uśmiech

Zycie juz takie jest, ze nigdy ci sie nie ukloni, dopoki ty pierwszy nie powiesz mu dzien dobry.
Arronax Offline
Nowicjusz

Posty: 95
Dołączył/a: 04 2014
Reputacja: 1
RE: Sens życia 27.04.2014, 10:51    #14

Też chciałbym tak żyć Victoria ale coś mnie blokuje. Myślę, że jak czuje, że życie jest piękne to boje się go utracić i sam robię sobie przeszkody. A cel swój mam i ciągle dążę do niego krok po kroku. Ciało musi umrzeć właśnie ale czy łudzić się, że jest coś potem oto jest retoryczne pytanie, które kiedyś mnie nie obchodziło, bo wiedziałem, że mam swoją drogę ale właśnie dziś przez to, że czuje upływ czasu zaczęło mnie obchodzić. Powinnaś być przykładem Mruga2 . Mam nadzieje, że w miarę czytelnie opisałem.
Victoria Offline
Nowicjusz

Posty: 95
Dołączył/a: 07 2013
Reputacja: 14
RE: Sens życia 27.04.2014, 13:03    #15

Arronax, nie jestem idealem, zeby byc przykladem. Tez mam swoje bolaczki, jak kazdy. Ale nie mozna sie w zyciu poddawac. Jestes mlodym czlowiekiem, jeszcze przyjdzie czas na rozterki egzystencjonalne. Baw sie zyciem i ciesz sie, ze wszystkiego, co daje los. Smierc to tylko etap, na pewno jest cos wiecej. Teraz skup sie na szczesliwym zyciu. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego. Uśmiech

Zycie juz takie jest, ze nigdy ci sie nie ukloni, dopoki ty pierwszy nie powiesz mu dzien dobry.
Arronax Offline
Nowicjusz

Posty: 95
Dołączył/a: 04 2014
Reputacja: 1
RE: Sens życia 28.04.2014, 11:18    #16

Dzięki. Staram się na co dzień tak myśleć ale jest b. ciężko dlatego podziwiam tych co myślą pozytywnie. Trzeba się cały czas starać. Nie chce ale ciągle myślę jak to będzie jak bd miał trochę więcej lat. A w to, że dalej jest coś więcej chce wierzyć Uśmiech ciekaw jestem skąd bierzesz taką pewność?

Pozdrawiam
Meredith Offline
Przybysz

Posty: 19
Dołączył/a: 04 2013
Reputacja: 3
RE: Sens życia 04.07.2014, 15:27    #17

Ja tam osobiście myślę, że jakiekolwiek Religie powstały po to, aby ludzie właśnie widzieli ten sens w życiu. Żeby wierzyli w to, że czeka nas coś lepszego tam, po drugiej stronie, żeby odchodzili z uśmiechem na ustach, wierząc i nie bojąc się.
Tak na prawdę nikt z nas, żywych nie ma prawa wiedzieć. Zastanawiam się jednak jak odbierają to te osoby, które doświadczyły na przykład śmierci klinicznej, bo ich przeżycia są przecież tylko nieco podobne. Wzięłabym tu też pod uwagę właśnie wyznania takich osób. Może jesteśmy na tyle silni nawet i po śmierci, że czeka nas to, co chcielibyśmy, żeby czekało?
Prawda jest taka, że niestety możemy sobie tylko gdybać.
Jedna z moich teorii, bardzo oddalona czasem brzmi tak, że może życie tutaj jest tylko przygotowaniem nas do czegoś innego, nowego i lepszego...
Dowiemy się chyba dopiero na samym końcu Uśmiech.
Arronax Offline
Nowicjusz

Posty: 95
Dołączył/a: 04 2014
Reputacja: 1
RE: Sens życia 04.07.2014, 20:44    #18

Miejmy nadzieje Meredith. Ostatnio czytałem trochę literatury w tym temacie i ... żywię nadzieje, że mnie nie oszukują Uśmiech . O śmierci klinicznej jest dużo napisane i to daje podstawy do optymizmu.
Meredith Offline
Przybysz

Posty: 19
Dołączył/a: 04 2013
Reputacja: 3
RE: Sens życia 05.07.2014, 16:30    #19

Jeżeli chodzi tu o strach przed śmiercią, to nie - nie może być czymś strasznym.
Sama panikowałam kiedyś, że może tak na prawdę zostajemy w swoim ciele i nie możemy się ruszyć, ani nic powiedzieć i widzimy wszystko, co dzieje się wokół nas, tak na prawdę nie mając na to żadnego wpływu. Potem tylko zamykają nas w ciasnej trumnie, w ziemii, a my rozkładamy się, nadal mając świadomość swojego ciała...
O bzdurach myślałam!
Jeżeli każdy z nas przez to przechodzi, to niemożliwe jest, żeby było to aż tak straszne i okropne Uśmiech.
Zajrzyj sobie do tematu, który napisałam o dwumetylotryptaminie.
http://www.forum.paramythology.pl/Temat-...tamina-DMC
To też trochę tłumaczy Uśmiech.
Arronax Offline
Nowicjusz

Posty: 95
Dołączył/a: 04 2014
Reputacja: 1
RE: Sens życia 05.07.2014, 19:51    #20

Zaraz sobie włączę i przeczytam. Śmierci człowiek się nie boi, przynajmniej ja. Bać to się mogę, że później będę czuł że wszystko jest już za mną, że czas mi ucieka i nie mogę tego zmienić a to różnica Uśmiech. Trochę literatury jednak przewałkowałem i sadze, że naprawdę nasze duszę są nieśmiertelne. Chce w to wierzyć. A jak jest? To się przekonamy Uśmiech.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości