Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Syreny
#1
Legendy o syrenach, które mają pół ciała ryby, a pół kobiety, sięgają starożytności. Spotykamy się z nimi w niemal każdym folklorze. Syreny widzieli wiarygodni świadkowie i opisywali je od zamierzchłych czasów aż do dziś. Bóstwo z rybim ogonem pojawia się niemal w każdej kulturze antycznej. Rzymski urzędnik i pisarz, Pliniusz Starszy (23-79) był przekonany, że syreny istnieją, i że regularnie można się z nimi spotykać.

[Obrazek: diugon1.jpg]
Syreny są roślinożernymi ssakami, żyjącymi w płytkich wodach mórz tropikalnych. Wielu sądzi, że te właśnie zwierzęta inspirowały legendy o syrenach.

Wiara w istnienie syren zaczęła zanikać w późnym okresie elżbietańskim. Francis Bacon i John Donne podali racjonalne wyjaśnienie wielu zjawisk przyrodniczych, łącznie z istnieniem syren. Z czasów wielkich odkryć morskich zachowały się jednak przekazy znaczących żeglarzy o ich osobistych spotkaniach z syrenami.

[Obrazek: mit6.jpg]
Syreny starają się zwabić swym śpiewem Odyseusza i jego załogę, aby ich zgubić. Syreny, przedstawione tu jako boginki morskie, bywają też przedstawione w postaci półkobiety i półptaka.

Żeglarz i odkrywca Henry Hudson (od którego przyjęła nazwę Cieśnina Hudsona), napisał w r. 1608 w dzienniku następującą uwagę: "Dziś rano ktoś z nas zauważył syrenę i zawołał innych, aby przyszli popatrzeć. Wtedy wyszedł na pokład ktoś jeszcze, a tymczasem syrena zbliżyła się do statku i poważnym spojrzeniem popatrzyła na mężczyzn. Trochę później odrzuciła ja fala. Grzbiet i piersi miała od pępka w górę jak kobieta (jak twierdzą ci dwaj, co ją widzieli), była tak wysoka, jak każdy z nas, miała białą skórę i długie czarne włosy. Od pępka w dół miała ogon jak delfin, choć cętkowany, jak makrela. Widział ją Thomas Hilles i Robert Raynar".

Hudson był doświadczonym marynarzem. Z pewnością znał swych ludzi i zapewne nie byłby skłonny uwiecznić bijącego oczy kłamstwa. Z jego notatki wynika, że jego ludzie dobrze znali zwierzęta morskie i to, co widzieli, wydało im się naprawdę niezwykłe.

W roku 1809 szanowany dyrektor szkoły William Munroe napisał długi, szczegółowy list do gazety The Times. Pisze w nim, że w pobliżu Reay w Szkocji widział siedzącą na skale na brzegu morskim syrenę, która właśnie czesała sobie włosy. Nie wiemy co widział William Munroe, ale nie był jedyny. Wielu takich, których "słowa nie można poddać w wątpliwość", widziało to samo, a przy tym dopóki nie przekonali się o tym na własne oczy, "nie chcieli innym wierzyć".

[Obrazek: 50512048.jpg]

Słynny amerykański kuglarz Phineas T. Barnum (1810-1891), kupił "syrenę", którą pokazywał za szylinga w londyńskiej kawiarni Watson's. Tego strasznego pokurcza zaliczył Barnum między największe dziwy, które zebrał dla swego "Największego Show Świata".

Stosunkowo niedawno na wyspie Muck, należącej do Hebrydów, pewien rybak widział syrenę, która czesała sobie włosy, siedząc na pływającej skrzynce od śledzi. Nikt aż do śmierci nie potrafił przekonać rybaka, że to nie była surena.

Czterdziestoletni rybak filipiński, Jacinto Fatalvero, spotkał się w roku 1978 w czasie pewnej jasnej, księżycowej nocy z syreną. Więcej o tym wydarzeniu nie wiemy, ponieważ kiedy tą historię opowiedział innym, stał się pośmiewiskiem i przedmiotem prześladowań ze strony dziennikarzy, tak że jest zupełnie zrozumiałe, iż przestał o tym mówić.

Według najbardziej powszechnej teorii, legendy o syrenach mają swe źródło w błędnym rozpoznawaniu ssaków morskich z rzędu syren: diugoni, manatów i wytępionej w XIX w. krowy morskiej, a być może też morsów oraz fok. Nie wyjaśnia ona jednak, dlaczego doświadczeni marynarze, którzy te zwierzęta dobrze znają, widzieli syreny. Według pewnego poglądu legendarna syrena jest podobno potomkiem naszych dalekich morskich przodków. Zapewne coś w tym jest - przecież i embrion ludzi ma skrzela, które po urodzeniu zanikają. Jeśli nie zanikną, trzeba je usuwać operacyjnie.
Niechby jednak syreny były czymkolwiek, ludzie spotykają się z nimi od najdawniejszych czasów do dziś. Możemy się tylko z tego cieszyć, gdyż bez bajek nasza kultura byłaby uboższa.
Inkwizycję czas zacząć!
Odpowiedz
#2
(28.02.2011, 16:43)Marcelo napisał(a):  Zapewne coś w tym jest - przecież i embrion ludzi ma skrzela, które po urodzeniu zanikają. Jeśli nie zanikną, trzeba je usuwać operacyjnie.
Ja naprawdę strasznie przepraszam, że się wtrącam, ale skrzela zanikają w ósmym miesiącu ciąży...

Ponadto wyczytałam, że udało się "złowić" kilka tych istot, które dzisiaj można podziwiać w muzeach. Niestety nie znalazłam w jakich. Może ktoś dotrze do takich informacji Uśmiech
[Obrazek: Syreny.jpg]
The Tarot Reader
Odpowiedz
#3
(05.02.2012, 19:56)evell napisał(a):  Ja naprawdę strasznie przepraszam, że się wtrącam, ale skrzela zanikają w ósmym miesiącu ciąży...
Wybacz, ale o przebiegu ciąży nie wiem aż tak dokładnie :P Co chyba wynika z mojej płci.

(05.02.2012, 19:56)evell napisał(a):  Ponadto wyczytałam, że udało się "złowić" kilka tych istot, które dzisiaj można podziwiać w muzeach. Niestety nie znalazłam w jakich. Może ktoś dotrze do takich informacji Uśmiech
Też już takie informacje czytałem. Niektóre z tych istot były podrobione. Jeśli chodzi o te prawdziwe, i że przechowują w muzeach to naprawdę dziwne, że tak cicho jest o tym.
Inkwizycję czas zacząć!
Odpowiedz
#4
Również uważam, że to dziwne, skoro są eksponaty syren, a mało kto o tym wie. Szukałem informacji na temat tych muzeów ale nic nie znalazłem.
Trafiłem na informację o jakimś prywatnym muzeum.
Niejaki Loren Coleman całe życie tropił nieznane nauce zwierzęta. Zbierał odlewy odcisków stóp, próbki sierści, nawet tajemnicze zwierzęce łajno. Teraz otworzył pierwsze w świecie prywatne Muzeum Kryptozoologiczne. Obiekt mieści się w jego domu w Portland, w stanie Maine (USA). Wśród eksponatów prezentowanych w muzeum znalazły się naturalnej wielkości modele takich tajemniczych istot jak: Wielka Stopa, Yeti, Nessie, Człowiek Ćma z Wirginii Zachodniej, Chupacabras czy Szakalop - rogaty królik. Loren zgromadził też sporą ilość trudnych do zidentyfikowania szkieletów, a jego biblioteka mieści 20 tysięcy tomów poświęconych wszelkim legendarnym stworom.
Coleman jest autorem setek artykułów i siedemnastu książek o tajemniczych istotach. Rozdziały jednej z jego prac noszą następujące tytuły: Sum gigant, Lodowy Człowiek z Minnesoty, Widmowy Klaun oraz Aligatory w miejskiej kanalizacji.
Odpowiedz
#5
kurcze, a Syreny zwodzą marynarzy swoim śpiewem... i prawdopodobnie Syreny to kobiety, które pod wpływem księzyca w pełni zmieniają się w Syreny- skaczą w ocean lub morze i nęcą marynarzy...
;]
open your eyes and free your mind
Odpowiedz
#6
A może marynarze za dużo pili / piją? :)
Odpowiedz
#7
Też o tym myślałam, bo co oni biedni mają tam na tym morzu robić? I po tylu dniach wśród samych mężczyzn widzą ogon jakiejś ryby i marzą by na drugim końcu była piękna kobieta Mruga2 tylko jak ma ogon to co oni z nią zrobią ;P
The Tarot Reader
Odpowiedz
#8
No właśnie, nie por*chają a zjeść nie zjedzą bo szkoda Happy
Odpowiedz
#9
Patrzcie jaki fajny filmik znalazłam przy okazji słuchania piosenki syren z piratów z karaibów ^^




I co sądzicie? Happy pomijając że młodą dziewczynę widać wyraźniej, a tu jak zawsze ledwie widoczne. Ale filmik ciekawyUśmiech
The Tarot Reader
Odpowiedz
#10
Dla mnie ten film niczego nie udowadnia. Fajnie go nakręcili, ale zdecydowanie ogon za bardzo odbija nogi Happy Czasami nawet widać dokładnie kolana, które jakby ukazują się podczas machania ogonem :P
Inkwizycję czas zacząć!
Odpowiedz
 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Czym jest ParaMythology?

ParaMythology.PL jest stroną zrzeszającą wszystkich miłośników zjawisk nadprzyrodzonych, ezoteryki i wierzeń. Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie i będzie mógł podyskutować na tematy dziwne i trudne.