chevron_left chevron_right
Zaloguj Zarejestruj

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


filter_list
Tajemnicza siła...
Autor Wiadomość
Immortal Offline
Przybysz

Posty: 3
Dołączył/a: 06 2015
Reputacja: 0
Tajemnicza siła... 24.06.2015, 01:31    #1

Witam wszystkich. Co jakiś czas zastanawiam się czy udało mi się coś kiedyś wywołać (ducha lub jakąś siłę). Zacznę od początku: Około 8 lat temu mając te 16 lat zacząłem bawić się w wywołanie duchów razem z kuzynem i kuzynkami, nasłuchałem się historii w rodzinie o duchach jak to udało im się coś wywołać. 2 lub 3 razy staraliśmy wywołać ducha, stosowaliśmy instrukcje ale nigdy nie było odezwu, ale atmosfera była święta, straszyliśmy się nawzajem. To wszystko działo się na wsi. Lecz kilka dni później wracając ze spaceru z kuzynem i kuzynkami po 22 oni pobiegli do domu strasząc się duchami, ja wracałem sam spacerkiem i zobaczyłem ducha opartego o drzewo, miał wygląd jakby człowiek został wykłuty z lodu, co ciekawe nawet się go nie wystraszyłem, uważałem go jakby to było np drzewo, dopiero po chwili dotarło do mnie że to był duch. 2 dni później razem z kuzynem i kuzynkami widzieliśmy ducha jak wychodził z lasu na droge, a to było z 15 metrów dalej od tamtego miejsca co ja widziałem. Później wróciłem po wakacjach do siebie do domu tj 300km, i minęło z pół roku i zobaczyłem cień na drzwiach jakby ktoś przebiegł, gdyby to był człowiek to by nie zdążył wyhamować i w szafki by uderzył, cień dorosłego biegnącego człowieka, co ciekawe następnego dnia mój tata czuł obecność, że go ktoś obserwował. I tak z roku na rok powoli zaczęło dziać się coś dziwnego... Zaczęły pojawiać się prorocze sny, miewam bardzo często sny, prorocze zdarzają się rzadko ale jednak. Raz szedłem z kumplem, było ciemno i tak jakby w krzakach ktoś drapał paznokciami o balon, straszny dźwięk, obydwaj to słyszeliśmy, a nikt tam nie mógł być bo nikogo nie widziałem a ten dźwięk był z 2 metry ode mnie, powiedziałem od razu kumplowi by zapisał tą godzinę, i okazało się że plus minus z 5 minut różnicy czasu dostał smsa od dziewczyny że zrywa z nim. I dopiero od tego momentu coraz częściej zacząłem mieć sny prorocze i przez nie następnie wykreowała się dziwna siła... "Siła" tak to coś nazywamy z kumplem. Zazwyczaj "dziwne rzeczy" trafiają nam się w czwartki, potrafimy np jedną osobę widzieć 3 razy w ciągu 10 minut, śledziliśmy ją z ciekawości i weszła do domu pod nr 13, po około 1,5 roku też w czwartek mieliśmy imprezę z kumplem i ten dzień był "dziwny" zbieg różnych wydarzeń niespodziewanych, w tym własnie ta impreza z moją byłą dziewczyną zakończyła się wypadkiem obok cmentarza gdy się przewróciliśmy i kumplem dostał wstrząs mózgu właśnie 13 marca w czwartek. Ogólnie opis tej "siły" napisałem w wielkim skrócie. Dodam że nie wiadomo czemu czasami czujemy dreszcze gdy opowiadamy o tej sile i czujemy że dany dzień będzie dziwny, np siedzimy w parku, i jedna latarnia migała co jakiś czas, podchodzimy do niej a ona ma numer 13. Wiem że cała ta historia może wam się wydawać naciągana wykreowana przez wyobraźnie ale jednak po tych wszystkich analizach jesteśmy pewni że to jest jakaś siła połączona z proroczymi snami, tylko nie wiemy czy ta siła jest dobra czy zła... Co o tym wszystkim sądzicie?
Marcelo Offline
Arcymistrz

Posty: 686
Dołączył/a: 10 2010
Reputacja: 55
RE: Tajemnicza siła... 24.06.2015, 10:41    #2

Nie będę wnikał czy historia jest prawdziwa czy nie, bo i tak niczego nie udowodnię, ale jest pewne to, że wiele z takich zabaw w wywoływanie kończyło się właśnie w taki sposób. Same seanse spirytystyczne są groźne i istnieje wiele dowodów, które świadczą o niechcianych wydarzeniach prześladujących uczestników w późniejszym czasie. Nawet teraz w telewizji jest pojawiło się kilka programów o duchach.

Samo przeciwdziałanie tym wydarzeniom jest możliwe, ale to zależy od wyznania danego człowieka i czy w ogóle wierzy. Istnieje też szansa, że to kreacja umysłu lub zbieżność zdarzeń. Na dzień dzisiejszy polecę tzw. egzorcyzm prywatny/mały - modlitwa do św. Michała Archanioła.

Inkwizycję czas zacząć!
Aaron Offline
Nowicjusz

Posty: 52
Dołączył/a: 08 2012
Reputacja: 10
RE: Tajemnicza siła... 24.06.2015, 22:12    #3

znam sytuacje gdzie jedna z blisko znanych mi osób miała podobne problemy może liczbowo się to nie zbiegało. Tyle że tam jej ojciec bawił się wywoływanie duchów. Problemy ma do dziś choć nie do końca chce się przyznawać zawsze. Mam zaufaną osobę która wzywała duchy/demony i odsyłała je po wyciągnięciu czegoś od nich ale to co mi powiedział. "żadne pertraktowanie z wzywanymi istotami nigdy nie będzie z korzyścią tylko dla Ciebie". Jeśli się brać za wzywanie to trzeba być przynajmniej średnio-zaawansowanym w praktykach odpędzająco-ochronnych. Jeśli to co mówisz jest prawdą i jest duże prawdopodobieństwo że to przez te wzywania to im szybciej się tego pozbędziesz tym lepiej. Takie "siły" lubią stopniowo wnikać w czyjeś życie początkowo dając własnie "dobre" "zdolności" którę są tak nawiasem mówiąc namiastką tego co możesz osiągnąć sam. Później może to podporządkowywać Ciebie sobie.

Co do tego co z tym robić konkretnie polecam egzorcyzmy prywatne co było wspomniane w poście wyżej, jednak choć nie lubie księży to jeśli jesteś laikiem w magi to udaj się do kogoś takiego żeby Ci pomógł. Jeśli znasz rytuały z jakich korzystałeś przeanalizuj słowa jakie tam były i gesty na ich bazie możesz stworzyć forme odesłania o ile masz za sobą praktyki żeby takie coś stworzyć i użyć tak żeby działało. Jeśli coś się do Ciebie przyczepi może Cie zgnoić wewnętrznie prawie że do zera. Wiem coś na ten temat, a wygrać jest ciężko.
Immortal Offline
Przybysz

Posty: 3
Dołączył/a: 06 2015
Reputacja: 0
RE: Tajemnicza siła... 24.06.2015, 22:47    #4

Co gorsza to mnie i kumpla ciągnie do tego. Jutro spotkam się z nim i znów będziemy o tym rozmawiać. Dziś mojego ojca zapytałem się i mówił że udawało mu się z ciała wychodzić mimo że nie starał się o to i raz podobno fruwał jak przedziurawiony balonik pod sufitem. Ciekawe czy jutro będzie jeden z tych dni kiedy czuć tą siłę, i przydarzające się różne zdarzenia co 15-20 minut, dziwne zbiegi okoliczności. Chociaż jakby ostatnio to trochę złagodniało, ale chciałbym się w to zagłębić, co to takiego może być. Mojego ojca kilka lat temu coś opętało że co noc ktoś go nawiedzał podczas snu, Raz jakby ktoś stał nad nim w fioletowym płaszczu odwrócony plecami z otwartymi dłońmi, ale nie mógł się mój ojciec wtedy ruszyć. I wtedy kładł się zawsze po 12 w nocy, i po 10 minutach zawsze miał paraliż a następnie ktoś go odwiedzał, co noc to ktoś inny. A teraz kładzie się o 23 i nie ma tego od 2 lat. Powiedział dziś że naprawdę nie chcę tego doświadczyć, żebym wybił to sobie z głowy.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości