Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Talizmany/Amulety
#1
Macie jakieś doświadczenia w tym temacie i chcecie się nimi podzielić? Może to pic na wodę a może nie? Posiadacie coś takiego u siebie w domu? A może chcecie ostrzec innych? Chyba nie ma takiego tematu więc ... Zapraszam do dyskusji Uśmiech .
Odpowiedz
#2
Jestem zdania, że nasza wiara w właściwości danego przedmiotu może zdziałać cuda. Posiadam kilka talizmanów i mówiąc szczerze spełniają swoje zadania, ale jest to pewnie też wsparte moją wiarą w przedmiot. Bardziej intrygują mnie przeklęte przedmioty, które doprowadzają do nieszczęść Mruga2
Inkwizycję czas zacząć!
Odpowiedz
#3
Ja się zastanawiam nad zakupem takiego amuletu :

http://www.czarymary.pl/p_770_talizman_aniolow

Znając siebie będę dużo myślał nad tym, głęboko jest we mnie zakorzeniona nauka chrześcijańska raczej odrzucająca takie rzeczy.
Odpowiedz
#4
Ja go mam. Dostałam od mojego męża. Nie patrzę na to w ten sposób, że to zakazane itd. Jeśli tak, to już dawno jestem wyklęta i powinnam być spalona.
Co do samych talizmanów, podobno lepiej nie łączyć różnych ze sobą. Np. druidzkich z egipskimi itp. Mogą na siebie źle oddziaływać. Osobiście gdy dostałam mój Talizman Aniołów nosiłam jednocześnie Triskel. Strasznie zaczęło mnie wtedy boleć serce, ale nie wiem czy to połączenie było przyczyną, czy jakaś nerwica. Uśmiech
The Tarot Reader
Odpowiedz
#5
Arronax nauka chrzescijanska nie neguje Aniolow i symboliki z nimi zwiazanej. Mozesz smialo sobie sprawic, skoro podoba Ci sie. Evell, powodow ucisku w klatce piersiowej moze byc wiele, lepiej nie lekcewazyc i isc do lekarza w pore.
Zycie juz takie jest, ze nigdy ci sie nie ukloni, dopoki ty pierwszy nie powiesz mu dzien dobry.
Odpowiedz
#6
I taki sobie sprawie Uśmiech dziękuje za pomoc. Ja już też zmieniam swoje podejście do wiary to co jest wersją oficjalną i nam dyktują to małe pranie mózgu. Najlepiej nic nie rób, ufaj bez sprawdzania a i tak czeka Cię...

Pozdrawiam
Odpowiedz
#7
Dla mnie amulet jest czymś bardzo ważnym. Oczywiście, że posiada swoją moc, a w szczególności kiedy już dany amulet naładujemy energią bądź po prostu się do niego przywiążemy. Przy szukaniu amuletów, zawsze brałam pod uwagę przede wszystkim amulety ochronne a później takie, które pomagają rozwijać zdolności. Do tej pory miałam trzy amulety. Pierwszy był nietypowy, gdyż nie zakupiłam go na żadnej ezoterycznej stronie. Był to pierścionek, bardzo piękny, który parę lat temu podarowała mi mama. Nosiłam go cały czas, przez chyba dwa lata (teraz trudno sobie poprzypominać rok do roku) więc był on do mnie jak najbardziej przywiązany. Stał się moim amuletem, gdy postanowiłam rzucić zaklęcie. Z perspektywy czasu i mojej obecnej wiedzy spokojnie stwierdzam, że wiele elementów w tym zaklęciu było bzdurnych i niepotrzebnych, jednak zaklęcie działało. Ogólnikowo go opisując, chodziło o to, aby podczas każdej pełni ładować pierścionek energią księżyca. Zaklęcie miało zastosowanie ochronne i rzeczywiście czułam, że działało. Nie raz wracałam po ciemku do domu od koleżanek, przez drogi gdzie nie było oświetlenia. Bałam się, ale z pierścieniem czułam się niesamowicie bezpieczna. Jednak nie chodziło tylko o takiego rodzaju ochronę, ale także o tą duchową, przed złymi energiami. Nie pamiętam dokładnie co sprawiło, że zmieniłam amulet, chyba po prostu chciałam amuletu nieco potężniejszego, poza tym opuściłam parę razy "comiesięczny rytuał" z powodu jakiś wyjazdów. Jako mój drugi amulet wybrałam Wilczy Krzyż wykonany z srebra. Wilczy Krzyż jest połączeniem Młota Thora oraz Krzyża Celtyckiego o zastosowaniu ochronnym oraz rozwijającym zdolności np. telepatyczne, które wtedy już zaczynałam u siebie dostrzegać. Szybko przywiązałam się do tego amuletu, niestety (nie wiem jakim cudem) po paru upadkach pękną w jednym miejscu, a jak wiadomo noszenie takiego amuletu było by ryzykowne. Z bólem odstawiłam go na bok i rozpoczęłam szukanie następnego amuletu, który noszę do dziś - Om Mani Padme Hum. Jest to amulet zawierający mantrę tybetańską, a żeby nie tłumaczyć za wiele bo już i tak za bardzo się rozpisałam, po prostu zacytuję "Starożytna mantra tybetańska, która stała się jednym z najbardziej rozpowszechnionych środków osiągnięcia szczęścia i wyzwolenia. Odpowiednia dla wszystkich pragnących polepszenia jakości życia i zwiększenia bezpieczeństwa. Noszona na ciele wibruje subtelnym dźwiękiem łącząc jaźń z uniwersalną energią Wszechświata. Sześć podstawowych sylab odpowiada sześciu mistycznym kolorom i sześciu rodzajom istnienia. Sylaba OM jest biała i łączy się z bogami. Sylaba MA jest niebieska i wiąże się z tytanami. Sylaba NI jest żółta i oznacza ludzi. Sylaba PAD jest zielona i wiąże się ze światem zwierząt. Sylaba ME jest czerwona i odpowiada tak zwanym nieludziom. Sylaba HUM jest czarna i dotyczy mieszkańców świata przejściowego." . Szybko przekonałam się, że najlepsze amulety to te drewniane. Przy amuletach z srebra, złota bądź innych materiałów nigdy nie wiadomo czy biżuteria, którą ubierzesz nie zmieni energii/wibracji twojego amuletu (uwaga bardziej dla kobiet Uśmiech ), gdyż sam materiał z którego wykonany jest amulet emituje swoją własną energią. Drewniane amulety są najbardziej neutralne Uśmiech
Odpowiedz
 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Czym jest ParaMythology?

ParaMythology.PL jest stroną zrzeszającą wszystkich miłośników zjawisk nadprzyrodzonych, ezoteryki i wierzeń. Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie i będzie mógł podyskutować na tematy dziwne i trudne.