Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zielarstwo i ziołolecznictwo
#1
Zielarstwo i ziołolecznictwo


[Obrazek: magiczny_zielnik.jpg]

Zielarstwo — dział wiedzy zajmujący się zagadnieniami hodowli, uprawy, zbioru, suszenia, pakowania i przechowywania roślin leczniczych.
Uprawa roślin leczniczych może być prowadzona w ogrodzie lub specjalnym gospodarstwie rolnym jako uprawa polowa (plantacja). Zbiór roślin leczniczych dotyczy zbierania ich zarówno z takich upraw, jak i ze stanu naturalnego, gdyż wiele roślin leczniczych eksploatujemy z dziko występujących zasobów (np. lipę).

Medycyna ludowa z jej podstawowym trzonem — ziołolecznictwem — oraz ludowe formy terapii mają do dziś zagorzałych zwolenników. Współcześnie praktyki te ulegają stopniowemu zahamowaniu; coraz mniej osób interesuje się przekazami zielarskimi, wybierając raczej oficjalną terapię specyfikami sporządzanymi na wyciągach roślinnych. Przyczynił się do tego niewątpliwie rozwój sieci współczesnych placówek służby zdrowia; formy leczenia ziołami nie są już koniecznością i jedynym ratunkiem.

Wiadomości o leczniczych właściwościach roślin człowiek przekazywał z pokolenia na pokolenie, wzbogacając swą wiedzę z upływem czasu. Wspaniały rozwój badań nad lekami, notowany w ostatnich latach, nie wyeliminował surowca roślinnego z farmakologii. Nie zastąpiły go również liczne leki syntetyczne powstałe w laboratoriach chemicznych. W skład wielu produkowanych lekarstw w dalszym ciągu wchodzą rośliny wytwarzające silnie działające ciała czynne. Ziołolecznictwo ludowe pozostało skarbnicą wielowiekowych przekazów o leczniczym działaniu roślin.

Współczesna medycyna przejęła z niego wiele ziół. Figurują one w oficjalnym lekospisie. W wielu przypadkach badania potwierdzają skuteczność ziół w leczeniu różnorakich schorzeń. Z surowców roślinnych wyizolowano wiele związków czynnych, a ponad 300 z nich znalazło stałe zastosowanie w lecznictwie. Przykładem takiego związku czynnego może być kwas askorbinowy czy salicylowy i jego pochodne. Są to najpowszechniej stosowane leki obecnie wytwarzane syntetycznie. Dzięki prowadzonym badaniom nad przydatnością nowych grup związków czynnych pochodzenia roślinnego zmienia się oblicze współczesnego ziołolecznictwa. Coraz częściej podstawą tworzenia leków są nowo odkryte w roślinach związki czynne, jak np. występujące powszechnie w przyrodzie bioflawonoidy, charakteryzujące się wielokierunkowym działaniem i w związku z tym możliwością szerokiego zastosowania leczniczego. Nie wszystkie jednak właściwości lecznicze roślin zostały przez nas poznane. Przed nauką stoją dalsze zadania. Jednym z nich jest gromadzenie wiadomości o stosowaniu roślin do celów terapeutycznych.


Źródło
Uwierz w Anioły, nawet jeśli ich skrzydła są czarne
Uwierz w Diabła choćby na jego rogach spoczywała płonąca aureola

[Obrazek: 66749888.jpg]
Odpowiedz
#2
Jako, że mam czas, zabieram się za ten dział Uśmiech
Tu zacznę może od tego, że osobiście coraz bardziej przekonuję się do medycyny naturalnej i dobrego wpływu ziółek na nasze ciała. Nigdy jakoś specjalnie nie lubiłam faszerować się lekami, bo w moim mniemaniu wydawały się sztuczne i niszczące organizm choćby przy najmniejszych dawkach. Dlatego gdy np. boli mnie głowa, wolę położyć się i zdrzemnąć albo wyjść na dwór na świeże powietrze, niż wziąć taki Apap. Kolejna rzecz, zioła są naturalne. Hodowała je sama Matka Ziemia, my tylko to przystosowujemy do przyjęcia. Z kolei wszystkie te "apteczne" leki są produkowane w laboratoriach, pod ściśle kontrolowanymi, sterylnymi warunkami. To takie... nienaturalne.
(W tym miejscu mam nadzieję, że wywiąże się ciekawa dyskusja o medycynie konwencjonalnej i niekonwencjonalnej oraz o wszystkich za i przeciw obu z nich Mruga2 )
___ ___ ___ ___ ___ ___ ___ ___
Jeżeli mój post będzie ci się wydawał idiotyczny, nie bij! Intensywniej interesuję się takimi tematami od bardzo niedawna i jestem kompletnym żółtodziobem. Z góry dziękuję Mruga2
Odpowiedz
#3
Osobiście również nigdy nie przepadałem za lekami. W sumie dalej wolę, żeby mój organizm sam radził sobie z problemem, niż walnąć garść tabletek do gardła. Ale zaznaczenia wymaga jedno: bez przesady. Miałem niedawno sytuację, że bolało mnie gardło, nie mogłem mówić itp. no to bach spróbujemy ziołolecznictwa - popularny przepis z imbirem. Koleś, który mi to polecił twierdził, że działa już następnego dnia. Opisy w internecie, że szczególnie dobry na gardziołko i właśnie na mówienie. No to rąbnąłem tą magiczną miksturę, rąbałem ją w sumie trzy dni. Nic. Potem poszedłem do lekarza i dostałem antybiotyk, bo zapalenie gardła. Pomogło. A więc - to co naturalne jest naprawdę super, ale medycyna konwencjonalna również jest nie do przecenienia i nie ma co jej przeklinać i uciekać.
Odpowiedz
 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Czym jest ParaMythology?

ParaMythology.PL jest stroną zrzeszającą wszystkich miłośników zjawisk nadprzyrodzonych, ezoteryki i wierzeń. Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie i będzie mógł podyskutować na tematy dziwne i trudne.